Pod koniec lipca miałam wyjazd na weekend do Krakowa. Postanowiłam pojechać do Krakowa pociągiem jak za starych czasów. Aby dostać się na stację kolejową, zamówiłam sobie Bolta. Pamiętam, że był piątek około południa, stałam w korytarzu gotowa do wyjścia. Otworzyłam aplikację i wybrałam drugiego z listy kierowcę, opłaciłam przejazd i poszłam na dół.
Jednym ze sposobów, aby uczynić naszą codzienność pełniejszą życia, bardziej soczystą może być danie sobie przestrzeni na czucie. Czucie tego, co się pojawia w danej chwili. A dziś szczególnie chcę Cię zaprosić do czucia i nieuciekania od tego, co przyjemne. Do zauważenia i przyjęcia tych pozytywnych momentów, które pojawiają się w naszej codzienności.